Kiedy szłam w nocy po lesie,zobaczyłam jakąś watahę biegnącą w stronę
pewnego domu. Zamieniłam się w wilka i pobiegłam za nimi. Na miejscu z
za krzaków zobaczyłam jak dwa wampiry je zabijają. Zakradłam się za
krzakami i skoczyłam na wampirzycę. Kiedy rozszarpałam jej głowę (bez
której nawet wampir nie przeżyje) rzuciłam się na wkurzonego wampira.
Pokonałam go po dłuższej walce. Kiedy stałam tak zakrwawiona nad jego
ciałem przyszła najwyraźniej jego córka. Wkurzona chciała się na mnie
rzucić,kiedy powiedziałam:
-Nie zabiłam ich bez powodu.
-Taaa jasne. Co niby zrobili?
-Zabili inne wilkołaki.
-Jak to udowodnisz?
-To
proste-powiedziałam wylizując łapę z krwi.-Leżą tam.-i wskazałam łapą
pod drzewo,po czym zamieniłam się z powrotem w człowieka.
<Co dalej Samantha?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz