Kiedy wracałam do klanu wyczułam czyiś wzrok na mnie. Zaczęłam czujnie nasłuchiwać i patrzeć. Kiedy szukałam zapachów w wietrze wiejącym z zachodu,poczułam dwa zapachy. Jeden dobrze mi znany -Samantha i całkowicie mi obcy. Udałam,że nic nie wiem i poszłam dalej. Jednak w inną stronę. Słyszałam ciche kroki kota i odgłos skakania po drzewach. "Na prawdę mają dar ciszy" pomyślałam "Nawet ja ledwo je słyszę,a ponieważ mam dar czułego słuchu,to więcej słyszę od innych". Nagle stanęłam jak wyryta. Moje oczy stały się jakby przeźroczyste,ale one tego nie zauważyły. Miałam wizję... idę dalej,skręcam w lewo,potem w prawo. Nagle czuję nagły ciężar na plecach i wielki ból w karku. Czuję jak puma wbija mi zakrwawione pazury w ramienia. Upadam brudna od własnej krwi. Czuję,jak ona mnie rozrywa. Leżę spokojnie. Straszliwy ból dociera w końcu do szyi i serca. Robi się ciemno a zarazem jasno,wszystko zaczyna wirować,a jednocześnie stawać. Widok zaczyna zasłaniać ciemno-czerwony płyn. Moja krew...Nastaje ciemność...Otrząsnęłam się. Już wiedziałam co ona chce zrobić. Zemścić się za rodzinę.
-Co ci da ta zemsta?.-Powiedziałam po chwili. Ona zdziwiona odpowiedziała:
<Co powiedziałaś Samantha?>
poniedziałek, 15 lipca 2013
Od Ayi Do Samanthy
- Dobrze... Ale pod jednym warunkiem. - zgodziłam się.
- Jaki ?
- Hmm... W sumie... Nie ważne. - jestem nieśmiała i może, powiem jej później ... - w każdym razie. Będziesz moim dłużnikiem.
- Dobrze... Dobrze... Niech będzie.
Po tej rozmowie poszłyśmy poszukać wilka.
- A tak właściwie. Mam z tobą ten układ, ale o wilku niczego nie wiem... Jak on ma chociaż na imię?
- Angelika.
- Ahaa...
Przechodzimy przez cały las, a tej dziewczyny nigdzie nie ma... Gdzie ona może być? Nagle myślenie przerwało nam głośne wycie.
- TO ONA! - wyrwała się Samatha jednocześnie zamieniając się w pumę.
Nie wiedziałam co robić więc weszłam w drzewo. Samantha ostrożnie skradała się do wilka... Ykhm... Przepraszam... Wilkołaka. Angelika wyczuła obecność zwierzęcia i zaczęła uważnie nasłuchiwać i oglądać otoczenie.
( Co dalej Angelika? )
- Jaki ?
- Hmm... W sumie... Nie ważne. - jestem nieśmiała i może, powiem jej później ... - w każdym razie. Będziesz moim dłużnikiem.
- Dobrze... Dobrze... Niech będzie.
Po tej rozmowie poszłyśmy poszukać wilka.
- A tak właściwie. Mam z tobą ten układ, ale o wilku niczego nie wiem... Jak on ma chociaż na imię?
- Angelika.
- Ahaa...
Przechodzimy przez cały las, a tej dziewczyny nigdzie nie ma... Gdzie ona może być? Nagle myślenie przerwało nam głośne wycie.
- TO ONA! - wyrwała się Samatha jednocześnie zamieniając się w pumę.
Nie wiedziałam co robić więc weszłam w drzewo. Samantha ostrożnie skradała się do wilka... Ykhm... Przepraszam... Wilkołaka. Angelika wyczuła obecność zwierzęcia i zaczęła uważnie nasłuchiwać i oglądać otoczenie.
( Co dalej Angelika? )
Od Angeliki CD historii Samanthy
-Ale tu pięknie...-powiedziałam
-Ta. A czego się spodziewałaś,że będę chodzić po jakiejś ruderze?-Udałam,że tego nie słyszałam.
-Pójdę po źrebaka-Odburknęłam.
-Przyprowadź go tu. Trochę zgłodniałam-Uśmiechnęła się zabójczo.
-Wiem co mam robić. Nie musisz mi rozkazywać. -Odpowiedziałam,a ona naburmuszyła się. Kiedy odchodziłam powiedziała:
-Tylko nie wracaj-i zaśmiała się złowieszczo.
-Pffff-i pobiegłam. Po dłuższym czasie szukania,znalazłam wystraszonego źrebaka siedzącego w norze.
-Tu jesteś.-Powiedziałam. Młody ucieszył się na mój widok. Byłam już człowiekiem.-Trzeba cię jakoś nazwać. Nie mogę na ciebie wołać "Źrebaku". Hmmm...Gruzin!-Wykrzyknęłam. Konik się zląkł. -Wybacz. Nazwę cię Gruzin. Choć musisz gdzieś mieszkać.-I zaprowadziłam go do stajni zamkowych.-Tu będziesz mieszkać puki nie dorośniesz,a potem jak chcesz.-Uśmiechnęłam się.
CDN...
-Ta. A czego się spodziewałaś,że będę chodzić po jakiejś ruderze?-Udałam,że tego nie słyszałam.
-Pójdę po źrebaka-Odburknęłam.
-Przyprowadź go tu. Trochę zgłodniałam-Uśmiechnęła się zabójczo.
-Wiem co mam robić. Nie musisz mi rozkazywać. -Odpowiedziałam,a ona naburmuszyła się. Kiedy odchodziłam powiedziała:
-Tylko nie wracaj-i zaśmiała się złowieszczo.
-Pffff-i pobiegłam. Po dłuższym czasie szukania,znalazłam wystraszonego źrebaka siedzącego w norze.
-Tu jesteś.-Powiedziałam. Młody ucieszył się na mój widok. Byłam już człowiekiem.-Trzeba cię jakoś nazwać. Nie mogę na ciebie wołać "Źrebaku". Hmmm...Gruzin!-Wykrzyknęłam. Konik się zląkł. -Wybacz. Nazwę cię Gruzin. Choć musisz gdzieś mieszkać.-I zaprowadziłam go do stajni zamkowych.-Tu będziesz mieszkać puki nie dorośniesz,a potem jak chcesz.-Uśmiechnęłam się.
CDN...
Od Samanthy Do Angeliki
- Tak to ja a ty co myślałaś !?
- Nie ważne ... czemu tu przyszłaś i czemu wystraszyłaś tego małego konika ?
- Bo miałam zamiar coś zjeść a ty co ty robisz ?! Grrr ... nie lubię jak ktoś mi płoszy jedzenie !
- Sorki ale to był mój mały przyjaciel .
- A co mnie to - i poszłam .
- Hej gdzie idziesz Samantha ? - i patrzała jak idzie w innym kierunku .
- Tam gdzie nie ma wilków takich jak ty ...grr i nie idź za mną jasne nie lubię gdy ktoś mnie śledzi .
- Ale ja mogę chodzić tam gdzie chcę ... ale wiesz ja nie chce cię śledzić .
- Czyżby..... czyli nie będziesz za mną iści ?!
- No będę ale to nie znaczy , że będę cię śledzić .
- No niech będzie .
No i poszłyśmy do tajnej bramy :
( Co dalej Angelika ? )
CD historii Angeliki
Ta chwila mogła trwać wiecznie. Czułam wielką więź z tym koniem,ale nic nie może trwać w nieskończoność. Nagle koń się zerwał i uciekł w dal,a ja kątem oka dostrzegłam czarnego kota. Z prędkością światła zamieniłam się w wilka i strzeliłam jak z procy na napastnika. Rozpoczęła się walka. Uderzyłam kota łapą w pysk,a ten drapnął w oko,ugryzłam go w łapę a ten mnie w kark. Kiedy na chwilę upadłyśmy i rozdzieliłyśmy się,zobaczyłam jej oczy i wiedziałam już kto to.
-Samantha?
<Co dalej Samantha>
-Samantha?
<Co dalej Samantha>
Od Angeliki
Kiedy chodziłam po łące z łukiem,by poćwiczyć strzelanie zobaczyłam, jak źrebak chodzi wśród ciał i płacze przy mamie. To stado zaatakowali ludzie. Nie poradzi sobie sam.
-Hej malutki,choć do mnie.-Kucnęłam i wyciągnęłam rękę. Źrebak najpierw się cofnął niepewnie,ale chwilę później,podszedł,lecz dalej nieufnie. Zaczęłam się trochę przybliżać dalej kucając. W końcu dotknęłam jego głowy. Z moim dotykiem odskoczył troszeczkę. Zerwał się i zaczął uciekać,ale cały czas był w pobliżu. Wyczuł czym jestem,ale mimo to nie zwiał. Wiedział,że nic mu nie zrobię.
-Nie bój się. Nie zrobię ci krzywdy.-Powiedziałam cichutko. Wyglądało to tak,jakby mój głos koił jego ból. Jakbym była bliska. Podszedł,już trochę ufniej. Zaczęłam głaskać jego głowę.
-Już nic ci nie grozi...
CDN...
-Hej malutki,choć do mnie.-Kucnęłam i wyciągnęłam rękę. Źrebak najpierw się cofnął niepewnie,ale chwilę później,podszedł,lecz dalej nieufnie. Zaczęłam się trochę przybliżać dalej kucając. W końcu dotknęłam jego głowy. Z moim dotykiem odskoczył troszeczkę. Zerwał się i zaczął uciekać,ale cały czas był w pobliżu. Wyczuł czym jestem,ale mimo to nie zwiał. Wiedział,że nic mu nie zrobię.
-Nie bój się. Nie zrobię ci krzywdy.-Powiedziałam cichutko. Wyglądało to tak,jakby mój głos koił jego ból. Jakbym była bliska. Podszedł,już trochę ufniej. Zaczęłam głaskać jego głowę.
-Już nic ci nie grozi...
CDN...
niedziela, 14 lipca 2013
Od Samanthy CD historii Angeliki
-
Klan mówisz niech będzie - i podałam jej łapę - a ona na to
- Wiedziałam
że mnie polubisz - powiedziała -Jaaa wcale ci nie lubię ja cie nienawidzę
i nie chcę się kłócić bo jeszcze znowu postanowisz stanąć w obronie
swoich braci i sióstr i takim sposobem po zbijasz wszystkie wampiry nie
chce mieć z tobą nic do czynienia ja znajdę pomocników którzy mi pomogą w
utrzymaniu klanu . I poszłam po drodze spotkałam wampirzycę
- Cześć powiedziała
- Siema - powiedziałam .
- Ty jesteś Samantha dzielna wampirzyca co walczyła z wilkołakiem powiedziała
- Tak - powiedziałam ze zdziwieniem - A tak woglę skąd wiesz , że walczyłam z wilkołakiem i, że mam na imię Samantha ?
- Cześć powiedziała
- Siema - powiedziałam .
- Ty jesteś Samantha dzielna wampirzyca co walczyła z wilkołakiem powiedziała
- Tak - powiedziałam ze zdziwieniem - A tak woglę skąd wiesz , że walczyłam z wilkołakiem i, że mam na imię Samantha ?
-
Przewiduje - powiedziała
- Aha to super ja czytam w myślach masz podobną moc do mnie... a tak woglę chcę się zemścić na tamtym wilczku za to , że zabił moich rodziców ...pomożesz mi ??
- Aha to super ja czytam w myślach masz podobną moc do mnie... a tak woglę chcę się zemścić na tamtym wilczku za to , że zabił moich rodziców ...pomożesz mi ??
( Co dalej Angelika , Aya ??? )
Od Angeliki CD historii Samanthy
-I co? Co zamierzasz teraz zrobić?
-Żyć ale z dala od Ciebie.
-Hah. Bo jestem wilkołakiem? Działałam w obronie moich braci i sióstr. Nie wiń mnie za nich.
-I tak nie chcę cię znać.
-Za co?
-Za wszystko.
-Nawet mnie nie znasz.-zaśmiałam się trochę.-Skoro mnie tak nienawidzisz załóżmy klan. Będzie zabawnie.
<Co dalej Samantha?>
-Żyć ale z dala od Ciebie.
-Hah. Bo jestem wilkołakiem? Działałam w obronie moich braci i sióstr. Nie wiń mnie za nich.
-I tak nie chcę cię znać.
-Za co?
-Za wszystko.
-Nawet mnie nie znasz.-zaśmiałam się trochę.-Skoro mnie tak nienawidzisz załóżmy klan. Będzie zabawnie.
<Co dalej Samantha?>
Od Samanthy CD historii Angeliki
Gdy
zobaczyłam , że oa zmienia się w człowieka pomyślałam ,że to świetna
pora by zamienić się w pumę i pobiec do mej jaskini więc pobiegłam by to
wykonać ale wilkołaczyca zamieniła się w wilka i zaczeła mnie gonić i
krzyczeć :
- Hej stój .
- Po co skoro ty zabiłaś moich rodziców - i rzuciłam się na nią ona zaskoczona nie drgnęła a ja spytałam
- Czemu nie
walczysz ?! Grrrr - warknęłam .
- Czemu nie walczę ponieważ po co nic
mi nie zrobiłaś a ja wiem , że ty mnie polubisz .
-To nie prawda !! -
zaprzeczyłam i drapnęłam ją w oko a ona ani drgnęła więc postanowiłam ją
zostawić i pójść
( Co dalej Angelika ? )
Od Angeliki
Kiedy szłam w nocy po lesie,zobaczyłam jakąś watahę biegnącą w stronę
pewnego domu. Zamieniłam się w wilka i pobiegłam za nimi. Na miejscu z
za krzaków zobaczyłam jak dwa wampiry je zabijają. Zakradłam się za
krzakami i skoczyłam na wampirzycę. Kiedy rozszarpałam jej głowę (bez
której nawet wampir nie przeżyje) rzuciłam się na wkurzonego wampira.
Pokonałam go po dłuższej walce. Kiedy stałam tak zakrwawiona nad jego
ciałem przyszła najwyraźniej jego córka. Wkurzona chciała się na mnie
rzucić,kiedy powiedziałam:
-Nie zabiłam ich bez powodu.
-Taaa jasne. Co niby zrobili?
-Zabili inne wilkołaki.
-Jak to udowodnisz?
-To proste-powiedziałam wylizując łapę z krwi.-Leżą tam.-i wskazałam łapą pod drzewo,po czym zamieniłam się z powrotem w człowieka.
<Co dalej Samantha?>
-Nie zabiłam ich bez powodu.
-Taaa jasne. Co niby zrobili?
-Zabili inne wilkołaki.
-Jak to udowodnisz?
-To proste-powiedziałam wylizując łapę z krwi.-Leżą tam.-i wskazałam łapą pod drzewo,po czym zamieniłam się z powrotem w człowieka.
<Co dalej Samantha?>
Subskrybuj:
Posty (Atom)

